:: Upartyjnienie Samorządu
Artykuł dodany przez: witold k (2010-01-26 09:47:01)

<P>No tak. Pełna zgoda. Samorząd nigdy nie może być marionetką w ręku partii. Chcę w tym miejscu wskazać dwa miejsca polskiego darcia kotów: <li>związki zawodowe kontra pracodawcy. Należy tu dopowiedzieć. Pracodawca to z reguły szef (pracownik najemny) firmy paraprywatnej &#8211; spółka skarbu państwa bądź kapitału formalnie niewskazanego &#8211; międzynarodowy kapitał podległy wielkiej grze. Ten temat odkładamy... <li>partie konta samorządy. Partia to zespół ludzi, który chce podporządkować sobie samorząd w celach strategicznych politycznie- że wspomnę ministranta Milera i kasę z Moskwy. To wtedy, taktycznie poróżniono samorząd z partiami. Partyjni koledzy w terenie, mieli ulokować pieniądze w biznes, jak pamietamy koncesjonowany... ubek ubekowi dawał dostęp do rynku. Adam Michnik wymyślił oszołoma. Widziałem sieroty, które szły do Unii Demokratycznej żeby ich nie nazwano oszołomem. Wszyscy oni przepadli. Po co to wszystko, po to aby lokalne maniutki czy andrzejki... jadły z ręki, przynajmniej nie przeszkadzały &#8211; wojenki na górze. Główny polityczny podział to formy wyjścia z komuny. Zabrać ze sobą: biznesową, kulturową, prawną spuściznę komuny, czy odciąć ją i budować poza jej strukturami &#8211; mackami. Obrazuje to najogólniejszy podział PO kontra PiS. Obydwie te formacje są siebie warte... nie mówią, co dalej. Sprawa natury zasadniczej. PO chce wykorzystać potencjał bezpieki &#8211; nie wiem czy zdaje sobie sprawę z konsekwencji. Mowa nie tylko o krzysiach, czy rysiach &#8211; o mentalności niewolnika. PiS mówi, kategorycznie nie &#8211; nie wiem czy zdaje sobie sprawę z tego, co dalej &#8211; odmrozić uczy na złość, komu... Żadna nie przedstawia programu pronarodowego. Nie mają odwagi powiedzieć, co mają w zanadrzu... <P>To oczywiście kosmiczny skrót. Pomijam masę powiązań, uzależnień, że tak powiem notarialnych. <P>Tak mam, że zawsze przed orkiestrą. Kowalczyki żyją do około siedemdziesiątki... znaczy, że doczekam: ordynacji większościowej, jednomandatowych okręgów wyborczych, powszechnego obowiązku głosowania. Że nikt nie ruszy urzędnika państwowego, czy samorządowego. Że partie polityczne podejmują odpowiedzialność za naród. Chronić będą, jak oczka w głowie, samodzielności lokalnych środowisk, klubów, grup. Aby była jasność, nie kolegów: urzędników, prezesów... to świat niedostępny dla polityki. Partie tam nie mają kolegów. W sprawie wyborów samorządowych... firmują lokalne wspólnoty &#8211; biorą polityczną odpowiedzialność. Lokalna wspólnota zgłasza program i ludzi do wybranej przez siebie partii... na listę kandydatów na radnych nie na urzędników. Przecież to partie poprzez parlamentarzystów ustają priorytety, podział kasy i socjalizm bądź kapitalizm. Samorządy to niestety serwery... obcęgi w ręku kowala &#8211; ustawodawcy.... partii. Współpraca szczególnie zalecana. Pewnie, że musi być rozpisana na funty. <P>Gdyby tak było p. Krzysztof Chojniak nie poszedłby na fetę &#8222;poświęcenia&#8221; piotrkowskiego bunkra. To byłoby oczywiste, że człowiek tej partii do takich nie idzie a tej pójdzie. Nie dusilibyśmy się w oparach... jest z nami czy z nimi. Chciałbym doczekać zmian ustrojowych. Nie chciałbym doczekać publikacji raportów finansowych firm wchodzących na polski rynek. Dlaczego? Bo te firmy, oczywiście zachodnie, wkładają do raportów rocznych... łapówki wręczane polskim urzędnikom. Jak Samorządy walczą z korupcją - to może nam powiedzieć p. Michał Rżanek &#8211; mowa o postawie krajowej wierchuszki samorządowej w spr. Waldemara Niewinnego. Tu przypomnę, za co łódzka postkomuna nie lubiła śp. Grzegorza Palki. Za to, że miast łapówki za pozwolenia na działalność przy Piotrkowskiej wkładać do kieszeni, kazał je wpłacać na fundację ulicy... <P>Reasumując. Prawo, logiczna analiza rzeczywistości tu i teraz, nakazuje stronić od partyjnych gierek. Fakt. Taki sam jak to, że ten, który nie ma zaplecza w postaci szefów wielkich partii nie ma szans w lokalnych wyborach &#8211; choćby wygrał... zablokują. Naiwność przekracza granice absurdu. p. T. Wrona przegrał referendum na własne życzenie. Kazał swoim zwolennikom zostać w domu. Nie wyciągnął z tego wniosków p. J. Kropiwnicki... Przegrał. Na naszym podwórku. Wielki przegrany z Tomaszowa były prezydent tego miasta w ramach lizania ran dostaje stołek w piotrkowskich MZK. Gościu uruchomił darmowe gazetki, portale i... przegrał. Przegrał, bo dwukrotnie odgryzł rękę... (Tomaszowski desant wymaga analizy, bo to nie tylko ten przypadek) Obecnie, pewnie w ramach gratyfikacji za żołd w MZK w Piotrkowie... powstają tomaszowskie szopki medialne... Też nie mają szans. <P>Oddać młodym. Tak uważam. To, dlatego już nie ma mnie - w jakimś mundurku... Ale. Młodzi to synowie albo ci, którzy uważają, że wszystko oprócz moczu... następny temat... Zatem. Nie wzdrygajmy się na partie, jej liderów, czy personalne zakwasy. Ogłaszajmy swe polityczne poglądy, kierunki i wskazujmy nazwę partii, od której oczekujemy pomocy, poparcia. Szantażujmy ją. Po to jest wolność, środki przekazu i ich obowiązki ze względu na nasze podatników ich utrzymanie. System odpowiedzialności poprzez partie jest bezpieczny. Partia umorusana w korupcję przepadnie raz na zawsze. A tak, mamy co mamy. SLD umoczyło na bandytach jednorękich PO macza a na dole cisza, w Samorządach, cisza a to tu idą główne transakcje. Nie tylko na wlewaniu paliwa do baków, kasowania diet, czy płatności na oddzielnych ścieżkach. <P>Rzecz najważniejsza. W czasie zdecydowanej ekspansji nowego państwa Unia Europejska, ekspansji terytorialnej np. Niemców. Przeobrażania polityki i polityków, polski Samorząd staje się łatwym łupem rzekomych pomocy, które stają się podstawowym elementem polityki. <P>witold k <P>23 stycznia 2010


adres tego artykułu: kowalczyk.info.pl/articles.php?id=276